poniedziałek, 30 listopada 2009

To skąd właściwie jesteś?

Zerk, zerk...
Zerk, zerk??
Uśmiech, oczko, znowu uśmiech...
-Może się przysiądę?
-Proszę, proszę... -uśmiech
-Mateusz...
-Mariola... albo Dżesika, tak naprawdę Mariola, ale może być Dżesika -uśmiech
-Bardzo mi miło... -confused
-Mi również...
-Jak się bawisz?
-Całkiem nieźle, przyszedłeś tutaj z Alicją?
-Tak, studiujemy razem.
-Ah, gospodarka tak?
-No tak, chociaż studiujemy to za dużo powiedziane. Bardziej pasowałoby opieprzamy się przez 5 dni w tygodniu a potem jest weekend. A ty studiujesz?
-Póki co nie.
-Mhm.
-Wiesz interesuje mnie kosmetologia...
-Ah to interesujące -cholera, cholera, cholera nic nie wiem na ten temat, krem nivea, krem nivea... -pracujesz jako kosmeto... lożka?
-Na razie szukam pracy.
-A z jakim skutkiem?
-Mizernym...
-No ja też miałem ten problem aż przerzuciłem się w szarą strefę.
-To znaczy?
-Daję korepetycje z angielskiego.
-Z jakim skutkiem? -uśmiech
-Wydaje mi się, że radzę sobie dobrze -co innego powiedzieć? -przynajmniej wpadnie jakaś kasa, nie tylko to co od rodziców.
-Mhm, a skąd jesteś?
-Z Piaseczna a ty?
-Też spod Warszawy, Marki.
-Bywam tam przejazdem jak wracam do Trójmiasta raz na jakiś czas.
-Jesteś z Trójmiasta?!
-Z szeroko pojętych okolic, 50 km od Gdyni, kierunek pn zachodni.
-Fajnie, też chciałabym mieszkać nad morzem.
-Szybko się nudzi.
-Nie gadaj...
-Tak jest, w wakacje nad morze jeździmy pod 19 jak już nie ma ludzi na plaży, a po wakacjach to tylko biegamy po plaży albo pijemy piwo w plenerze, największa miejscówka w okolicy -o czym ty do kurny nędzy mówisz człowieku??!!
-No tak, młodzież.
-Młodzież.
-...
-...
Zerk, zerk...
-Może zatańczymy? -tętno 240 uderzeń na minutę...
-A z chęcią
Tany, tany, tralala... ocieru ocieru...
-Hmm... może pójdziemy się przewietrzyć, strasznie tu gorąco... -tętno 280 uderzeń.
-Ok...
-Piękna noc, jak rześko.
-Rześko? Nikt już tak nie mówi -uśmiech
-Nie znam tego nowoczesnego języka -śmieje się to dobrze
-...
-...
-Masz piękne oczy -jak ty je widzisz skoro jest ciemno.
-Dziękuję...
-...
-...
-...
-...
-Hm... to było miłe...
-Może być jeszcze milsze...

I tak dalej i tak dalej. Tak powinno być. Było zupełnie inaczej. Dzisiaj miało się poprawić a się nie poprawi. Imiona i inne dane zmienione celowo. Tok wypowiedzi również, jeśli nawinie się to kiedykolwiek w ręce kogoś, kto rozgryzie drugie dno to albo zrozumie mnie albo będę skończony. Póki co ryzyk fizyk i publikujemy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz